SKLEPY CYNAMONOWE, PAN |
Te oczy patrzyły na mnie i nie patrzyły, widziały mnie i nie widziały wcale. Były to pękające gałki, wytężone najwyższym uniesieniem bólu albo dziką rozkoszą natchnienia.
I nagle z tych rysów, naciągniętych do pęknięcia, wyboczył się jakiś straszny, załamany cierpieniem grymas i ten grymas rósł, brał w siebie tamten obłęd i natchnienie, pęczniał nim, wybaczał się coraz bardziej, aż wyłamał się ryczącym, charczącym kaszlem śmiechu. Do głębi wstrząśnięty, widziałem, jak hucząc śmiechem z potężnych piersi, dźwignął się powoli z kucek i zgarbiony jak goryl, z rękoma w opadających łachmanach spodni, uciekał, człapiąc przez łopocące blachy łopuchów, wielkimi skokami - Pan bez fletu, cofający się w popłochu do swych ojczystych kniei. |
| 2008-11-06 21:41:40 |
Inne artykuły :
- Większa podaż wraz z końcem wakacji
- W pustyni i w puszczy, rozdział 13, str. 4
- W pustyni i w puszczy, rozdział 22, str. 6
- W pustyni i w puszczy, rozdział 25, str. 1
- W pustyni i w puszczy, rozdział 38, str. 6
- OPIEKA NAD CIĘZARNĄ- ROLA POŁOZNEJ
- Napęd sterowania zasilaniem paliwa i napęd wyłączania silnika
- Siedzenia
- Formacje cenowe
- Carry Trading
- Najbardziej znani deweloperzy w Warszawie
- Po ciemku - Anton Czechow